Ameryka moim okiem Nikaragua

JO-Flesz: wszystkie psoty leońskie

23 stycznia 2017

W zasadzie to nie wszystkie i przepraszam, ale nie wiem, jaki jest przymiotnik od „Leon”. Tak w ogóle to mój dziadek był Leon. Ale o nim też w tym filmie nie będzie. Zapraszam do nowego odcinka JO-Flesza.

Leon to takie miasto w Nikaragui, która jest takim a nie innym krajem w Ameryce Środkowej. Bardzo tu ładnie i bardzo ciepło. Dlatego trochę mi było smutno, że przez większość dni, co tutaj byłem, byłem chory na przeziębienie. Z drugiej strony, gdybym chory nie był, byłbym tu krócej. Więc byłem jaki byłem. I w ogóle się nie nudziłem!

Leon okazał się w pytkę. Tropikalne upały, historia równie wybuchowa, co otaczające miasto wulkany i tyle fasoli z ryżem, ile sobie zamarzę – tak zapamiętam pierwszą stolicę niepodległej Nikaragui.

Komentarze

TAG
PODOBNE WPISY
3 komentarze
  1. Odpowiedz

    Zosia

    3 lutego 2017

    Ja tam lubię Jackowe psoty w każdym kraju, ale te w Nikaragui też superowe 😉

    • Odpowiedz

      Jacek

      6 lutego 2017

      Ach, dziękuję! 🙂 i tak, Nikaragua to kraj stworzony dla psotników! 🐙

Zostaw komentarz