Ameryka moim okiem Meksyk

JO-flesz: Monte Alban, Oaxaca

11 listopada 2016

Już miało mnie tu nie być, bo ruiny to ruiny, czym się tu zachwycać, bo lepiej oddychać przyjaznym powietrzem Ixtlanu niż tłuc się busem na taką wysoką górę, bo to znowu turystyczne i wszędzie będą Japończycy i Amerykanie. Ale że do Oaxaki i tak trzeba było wrócić, żeby pojechać do San Cristobal, a transporty tak się posklejały, że jednak czasu jak akurat na jakieś pobliskie kamienie, CZEMU NIE. I tak mogłem poznać niezwykłą historię zapoteckiego miasta Monte Alban.

Komentarze

TAG
PODOBNE WPISY

Zostaw komentarz